Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa solna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa solna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Ciuchcia i pudełko i ...

Znowu kilka tygodniowych, nazbieranych prac.
Ciuchcia na szybko ... bo nie było ładnej koperty aby chrześniakowi prezent spakować
 Kolejne było ślubne pudełko na zamówienie Emilii


Była też jeszcze dwie komunijne

Na koniec kilka "śmiechowych" niby aniołków lepionych z córkami na festyn szkolny




sobota, 15 lutego 2014

Stawiam na kolor

Na pierwszy rzut idą kolory pastelowe w ruch . Zrobiłam kolejne podejście do aniołków. Drugi raz miałam masę solną z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Tym razem jednak ( jestem tego prawie na 100% pewna) miałam za wysoką temp. ustawioną w piekarniku i aniołkom troszeczkę się ... przytyło :P
W efekcie dwie wspaniałe dziewczyny ( one wiedzą jak człowieka pocieszyć) , uznały, że to aniołki ku nadziei, jako że przytyło się im w strategicznych miejscach. Skoro ku nadziei to kolor zielony. Jeden wypadł fioletowy dla miłośniczki pewnego nastoletniego wokalisty ( podobno sławny, ale nie nie słyszałam nigdy jego piosenek :D ) , a różowy tak wypadł sam z siebie ;)
Tak więc aniołki powędrowały do Gosi i Basi
Do Basi powędrowały również czapki dla bliźniaków Sowo/Kurczaki mi wyszły :P
Ja nareszcie doczekałam się swojego własnego zachcenia i ponieważ zima się chyba kończy, to mam swój komin ;)

Na koniec pokaże wam co dostarczyła do mnie PP :). Owieczka nazwana Basią :). Wyszła spod niezwykle uzdolnionych rączek Pani Niteczki ( zapraszam do niej gorąco) , a ja miałam te niesamowitą przyjemność stac się jej posiadaczką. Co prawda na zdjęciach poniżej widać, ze ma ona wielbiciela, który nawet ciasteczko jej przyniósł ( a normalnie zżera wszystko na co się rzuci lub co spadnie na podłogę) , ale wielbiciel ten musi się pogodzić z myślą , że Basieńka moja jest :D




czwartek, 9 stycznia 2014

Szkolna loteria fantowa

Loteria się zbliża, a fantów brak. Towarzystwo rękodzielników jednak nie zawodzi. Kilkoro znajomych już swoje prace do mnie wysłało, wiec jak tylko do mnie dotrą od razu pokażę.
Aby nie odstawać też cosik ulepiłam ( czerpiąc inspiracje z Yt http://www.youtube.com/watch?v=17kFusxFZWc i pomysłów tego użytkownika )




wtorek, 5 listopada 2013

"Ente" podejście

W czasie deszczu dzieci się nudzą .... taaaaaaaaaa i nie tylko, więc nasza babska trójca zagniotła sól i mąkę i bawiła się troszczeczkę. Efekt nudy widoczny jest poniżej ( podglądałyśmy najlepszych, ale do najlepszych nam oczywiście całe lata świetlne praktyki zostały)





czwartek, 25 lipca 2013

Dwie teściowe

Powinnam raczej w tytule napisać "dwie przyszłe teściowe". Owe teściowe "spotkały" się na portalu wizaż kilka ładnych latek temu. Ja sama również do nich dołączyłam. Nasze spotkania wirtualne do dziś są wspaniałe, jednak spotkania w realu są REWELACYJNE. To perfekcyjne zloty czarownic. Nowoczesnych czarownic, ponieważ bardzo rzeczone czarownice kochają swoje rodziny i ze zlotu robią typowy spęd, a jest to najlepszy spęd pod słońcem.
Jedna z przyszłych teściowych zadurzyła się w moich aniołkach. Jestem jej bardzo wdzięczna za dopingowanie mnie do pracy i pochwały ( choć wiem że BARDZO przesadzone), a zamian za to zrobiłam dla niej aniołka. Na dobrą sprawę przyszła teściowa sama mi powiedziała, że Stróża chce :). Jedyny jej wymóg? Zieleń.
No to siedzę i myślę, coby tu........ . W czasie tego mojego główkowania, zadzwoniła do mnie Karolina ( jej prace można zobaczyć ==> tutaj ), zapowiadając się na kawusię. Jakoś tak wyszło, że namieszałyśmy mąki i soli, aby zabawić dzieci i było roboczo :). W szale pracy ja zrobiłam 3 aniołki : dla przyszłych teściowych i jeden dla córeczki mojej kuzynki, Karolina również zrobiła 3 aniołki oraz sówkę. Prace tak się spodobały naszym dzieciom, że moja Kamilka po raz pierwszy się za to zabierając od razu postanowiła zrobić swojego stróża. Nikt jej nie pomagał i dzielnie walczyła sama, a efekt jej prazy pokażę niżej.

Tak więc: teściowe czekajcie na paczuszki

najpierw nalezy pokazać ekipę przy pracy
Aniołki w czasie opalania się na tarasie ( przy tak pięknej pogodzie nie marnowałam prądu)

teraz czas na pierwszą pracę z masy solnej Kamilki
Ktoś do przeszkadzania też musi być, u nas te rolę pełniła nasza Kaja co chwila wbijajac pazurki w nasze łydki lub ogryzając nam pięty. Zdjęcie udało jej się zrobić dopiero kiedy zajęła się firanką.

Kaja postanowiła się również zająć kontrolą jakości już pomalowanych Stróżów, a Stróże wszystkie 3 były w tych samych kolorach ponieważ za dużo przygotowałam sobie farby.



Aniołek z dwuwarstwową sukienką jest dla małej Paulinki, a dwa w 3 warstwowych sukienkach dla przyszłych teściowych :). Myślałam nad tym jak je zrobić, aby każdej z nich aniołek przypominał drugą teściową. To było w sumie proste : pierwsza teściowa Justyna kocha róż, druga teściowa tez Justyna kocha zieleń ( i skarpetki, ale aniołki nogi schowały pod kiecki i skarpet im nie trzeba :P) . Aniołek każdej Justyny ma dodatek koloru tej drugiej teściowej :) .


Mam nadzieję, że na żywo przyszłym teściowym aniołki będą sie podobały


czwartek, 27 czerwca 2013

Schola dziękuje Kasi i Krzysiowi

Za cały rok pracy z dziewczynami, za całkowite oddanie serc dzieciom, za to że jesteście. Bez was schola by nie istniała.

Dla Kasi i Krzysia aniołki na szczęście


środa, 29 maja 2013

Śmiechowo

Próbuję :) dzielnie próbuję, z różnym skutkiem , choć trochę zrobić coś coby ciuteczek ładne było. Wiem , wiem , wiem śmiechowe są :) , ale przyrzekam , że będę uczyć się dalej .

Ten był jako pierwszy zrobiony. Moja Emi na jego widok zawołała: oooo stróż, będzie dla Tomeczka.
No i został podarowany Tomeczkowi :).



Te dwa zrobiłam w zeszłym tygodniu, niebiesko-żółty z czerwonym serduchem zażyczył sobie Igorek, a fioletowy będzie dla naszej katechetki od Emi.




wtorek, 21 maja 2013

Najważniejszy dzień w życiu moich córek

Pierwsza Komunia Święta........... nigdy bym nie pomyślała, że tak mocno pokonają mnie emocje. Ha żeby tylko mnie ;) nasz tatuś miał nagminnie "spocone" oczy, czego nawet nasza schola kościelna nie omieszkała mu wypomnieć, bo podobno przez niego wiekszość dziewczyn z tej grupy również miała "spocone" oczęta. Ja tam twierdzę, że to wszystko przez naszą Kamisię, bo zbyt dobrze jej szła solówka z podziękowaniem dla rodziców .

No więc najpierw jakies słabe zdjęcia z dnia 5 maja ( w tym wszystkim nikt jakos nawet zdjeć nie robił , no zapomnieliśmy )
Fryzurki wg zamówienia dziewczynek :) nie miałam żadnego wpływu na to jak będą uczesane, one same wiedziały lepiej :P no jedna decyzję mogę im zostawić.
Wspaniałe kwiatuszki na zielonym wianuszku mamy dzięki wirtualnej cioci patrz tutaj ==> tu , za co przeogromnie dziękujemy.




 No mama mam szybciej cię proszę 


 Szybkie zdjęcie robione przez tatę przed wyjściem z domu 
Pierwsze emocje po mszy już minęły

Dla naszych gości sklecałyśmy pierwszy raz w życiu aniołki z masy solnej . Śmiechowe nam wyszły, ale naprawdę całe serducho w to włożyłyśmy.
Na naszym małym przyjęciu oczami wyobraźni już za wczasu alby wybrudzone sosem czy też sałatkami, w obawie o ich stan na nieszporach postanowiłam dziewczynki przebrać w coś wygodniejszego. Specjalnie na tę okazję szyłam sukienki tzw na oko ;) . Dokładniej było tak, że górę sukienki przekalkowałam z wykrojów Burdy ( nawet nie pamiętam już z którego numeru), a dół sukienki po prostu podzieliłam na równe części i zakładałam od ręki kontrafałdy. W domu miałam cały krążek granatowej wstążki, wiec naszyłam go w kilku miejscach.
Efekt końcowy został zaakceptowany przez moje pannice ( głównie dlatego, że sukienki się "kręcą" a to podstawa ;) )




  Do sukienek uszyłam w minioną sobotę jeszcze dzianinkowe bolereczka . Wykrój zaczerpnęłam z Burdy Dzieci 2/2005. Minimalnie zmodyfikowałam model 604 i z żakieciku na zapięcie z guziczkami, zrobiłam zapięcie na jedną haftkę. 

Na koniec zostało mi jeszcze pokazać, bolerka zrobione z białego polarku, oczywiście specjalnie na dzień 5 maja . Jak to nasz ksiądz proboszcz skwitował : oooo widzę, że nawet gronostaje tu mamy :P
No cóż wszelcy obrońcy praw zwierząt mogą spać spokojnie ;) to sztuczne futerko , o innym u nas nie może być mowy.