Wszyscy mieli czapki, tylko Mysza marzła.
Kiedy każdemu udziergałam , przyszła pora na mnie. Czapa do kompletu do komina została zrobiona i od razu wykorzystania na wyjeździe w czasie ferii
Zdjęcie kolejne jest wybitnie słabej jakości, ale poniekąd widać na nim, że czapka była w uzyciu, w odpowiednich warunkach ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotka. Pokaż wszystkie posty
środa, 9 marca 2016
czwartek, 26 listopada 2015
Zalesianie pomiędzy kominami
Rozważna i twórcza ( zobacz tutaj ) powiedziała mi, że będę miała swój las.
Moja droga jak sama wiesz do lasu mi daleko :) zaczynam od szkółki.
Szkółka drzewek świątecznych. Nie zrzucają igieł, nie kłują, nie brudzą, nie pachną intensywnie ( czego niektórzy nie lubią), nie trzeba też podlewać.
Wygodne prawda?
Taką szkółkę założyłam :)
Drzewka były przerywnikiem w tworzeniu kolejnych kominów i naszyjników
Moja droga jak sama wiesz do lasu mi daleko :) zaczynam od szkółki.
Szkółka drzewek świątecznych. Nie zrzucają igieł, nie kłują, nie brudzą, nie pachną intensywnie ( czego niektórzy nie lubią), nie trzeba też podlewać.
Wygodne prawda?
Taką szkółkę założyłam :)
Drzewka były przerywnikiem w tworzeniu kolejnych kominów i naszyjników
piątek, 20 listopada 2015
wtorek, 17 listopada 2015
Dzieje się
Oj pracowicie u mnie bardzo. Jak mało kiedy.
Cierpi na tym mój główny nałóg - NIE MA CZASU NA CZYTANIE KSIĄŻEK !!!
I jak tu żyć??
Ano trzeba wziąć się w garść i pracować dalej. Grudzień tuż tuż
Cierpi na tym mój główny nałóg - NIE MA CZASU NA CZYTANIE KSIĄŻEK !!!
I jak tu żyć??
Ano trzeba wziąć się w garść i pracować dalej. Grudzień tuż tuż
sobota, 14 listopada 2015
Mini "tap madl"
Komplecik udłubałam. Szaro - łososiowy.
I na kim mierzyć? Lalek w domu nie ma. Autka jakieś się znajdą. Misie niegabarytowe jakieś się trafiły...
Znalazła się jedna mała modeleczka :)
Przeurocza prawda?
I na kim mierzyć? Lalek w domu nie ma. Autka jakieś się znajdą. Misie niegabarytowe jakieś się trafiły...
Znalazła się jedna mała modeleczka :)
Przeurocza prawda?
środa, 4 listopada 2015
Na zapas
Cytując moją koleżankę Monię :" lepiej dziołcho to mieć, tak w razie "w", niż potem na szybko szaleć".
Posłuchałam Moni. Rozwinęłam sznurki, zgubiłam gdzieś po drodze kuchnię, zaadoptowałam bałagan, zrobiłam sobie w palcach dwie dziury ..... i poległam.
Rozłożyło mnie przeziębienie i jako bonus zapalenie zatok. Walczę dzielnie. Co prawda oczy mam spuchnięte niczym miś, który głowę w ul wsadził, ale coś tam widzę.
Taki bajzel jak się w domu ma , to trzeba go albo zagospodarować, albo jakoś ogarnąć. Tak więc w razie "w" gdyby moja ankieta została przyjęta ( opiszę więcej jeśli coś z tego wyjdzie) powstało kilka naszyjników. Nie dałam rady więcej, nie widzę już prawie wcale igły i nici. Do lekarza jedynie zdarzyłam dotrzeć na czas, teraz bałabym się o życie innych uczestników ruchu drogowego gdybym własne zwłoki wpakowała do samochodu w roli kierowcy.
Idę się leczyć, a wszystkim życzę miłego dnia.
Posłuchałam Moni. Rozwinęłam sznurki, zgubiłam gdzieś po drodze kuchnię, zaadoptowałam bałagan, zrobiłam sobie w palcach dwie dziury ..... i poległam.
Rozłożyło mnie przeziębienie i jako bonus zapalenie zatok. Walczę dzielnie. Co prawda oczy mam spuchnięte niczym miś, który głowę w ul wsadził, ale coś tam widzę.
Taki bajzel jak się w domu ma , to trzeba go albo zagospodarować, albo jakoś ogarnąć. Tak więc w razie "w" gdyby moja ankieta została przyjęta ( opiszę więcej jeśli coś z tego wyjdzie) powstało kilka naszyjników. Nie dałam rady więcej, nie widzę już prawie wcale igły i nici. Do lekarza jedynie zdarzyłam dotrzeć na czas, teraz bałabym się o życie innych uczestników ruchu drogowego gdybym własne zwłoki wpakowała do samochodu w roli kierowcy.
Idę się leczyć, a wszystkim życzę miłego dnia.
sobota, 31 października 2015
Postaw na multikolor
Uwielbiamy kolory wesołe, eksplozje barw. Kiedyś już powstały komplety z berecikami ( może przypomnę na zdjęcach poniżej )...
... dzisiaj te pannice otrzymały inne komplety, cieplejsze, zimowe, wesołe i również bardzo kolorowe
... dzisiaj te pannice otrzymały inne komplety, cieplejsze, zimowe, wesołe i również bardzo kolorowe
sobota, 24 października 2015
Rozkręcam się
Powiało chłodem, więc złapałam za młynek i szydełko.
Pierwsze prace już są.
Zapraszam chętnych, po swój komin ocieplacz :)
Pierwsze prace już są.
Zapraszam chętnych, po swój komin ocieplacz :)
czwartek, 9 lipca 2015
Prądu brak
Szalała burza... nawałnica?
yyy nie wiem co to było, ale "ciekawie" było. Fruwały gałęzie, fruwały drzewa, kotem zamiotło przez podwórko, ale udało się sierściuchowi schować w bezpieczne miejsce.
Szalało , szalało i kable pozrywało. Prądu nie było , więc znowu człowiek sobie uzmysłowił na ile jest od niego uzależniony. Toż blender nie zadziała, pralka kręcić się nie chce, net, mój kochany net był kaput....
Obstawiał już poważnie pomysł wyciągnięcia starego roweru z piwnicy, podłączenia dynamo i próbydo piekarnika.
Byłoby dwa w jednym , obiad dla familii i jędrny tyłek.
Ostało mi się na ułożeniu 4 liter na podusi, na podłodze i na użyciu nożyczek.
Nic nie podejrzewająca bawełniana dzianina, padła moim łupem
Jeden naszyjnik udało mi się pstryknąć
Jeszcze w niedzielę było natomiast słonecznie i miło :) Nawet Cafe Emilia było otwarte
Kawusia wprost z pontonu była serwowana ;)
Nawet Balbina zastanawiała się czy skusić się na takie delicje
Zrezygnowała jednak widząc ile osób w tej Cafeterii wyśmienitej już gustuje ;)
yyy nie wiem co to było, ale "ciekawie" było. Fruwały gałęzie, fruwały drzewa, kotem zamiotło przez podwórko, ale udało się sierściuchowi schować w bezpieczne miejsce.
Szalało , szalało i kable pozrywało. Prądu nie było , więc znowu człowiek sobie uzmysłowił na ile jest od niego uzależniony. Toż blender nie zadziała, pralka kręcić się nie chce, net, mój kochany net był kaput....
Obstawiał już poważnie pomysł wyciągnięcia starego roweru z piwnicy, podłączenia dynamo i próbydo piekarnika.
Byłoby dwa w jednym , obiad dla familii i jędrny tyłek.
Ostało mi się na ułożeniu 4 liter na podusi, na podłodze i na użyciu nożyczek.
Nic nie podejrzewająca bawełniana dzianina, padła moim łupem
Jeden naszyjnik udało mi się pstryknąć
Jeszcze w niedzielę było natomiast słonecznie i miło :) Nawet Cafe Emilia było otwarte
Kawusia wprost z pontonu była serwowana ;)
Nawet Balbina zastanawiała się czy skusić się na takie delicje
Zrezygnowała jednak widząc ile osób w tej Cafeterii wyśmienitej już gustuje ;)
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Zamotane przedmikołajkowo
Zamotków kilka się "ukręciło"i wszystkie poleciały w worku Mikołaja do nowych właścicieli :)
Pomysł na dwa poniższe zamotki zaczerpnęłam tutaj ==> http://marrietta.ru/post345152859/
Pomysł na dwa poniższe zamotki zaczerpnęłam tutaj ==> http://marrietta.ru/post345152859/
czwartek, 30 października 2014
Złote Gody były, a multikolor szuka domu
Tym razem karteczka robiona ekspresem dla cioci, która wybierała się na Złote Gody.
Poniżej z kolei mamy naszyjnik w tęczowych kolorach. Aktualnie szuka nowego domu :)
Poniżej z kolei mamy naszyjnik w tęczowych kolorach. Aktualnie szuka nowego domu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










