Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młynek dziewiarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młynek dziewiarski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 listopada 2015

Dzieje się

Oj pracowicie  u mnie bardzo. Jak mało kiedy.
Cierpi na tym mój główny nałóg - NIE MA CZASU NA CZYTANIE KSIĄŻEK !!!
I jak tu żyć??
Ano trzeba wziąć się w garść i pracować dalej. Grudzień tuż tuż







sobota, 14 listopada 2015

Mini "tap madl"

Komplecik udłubałam. Szaro - łososiowy.
I na kim mierzyć? Lalek w domu nie ma. Autka jakieś się znajdą. Misie niegabarytowe jakieś się trafiły...
Znalazła się jedna mała modeleczka :)
Przeurocza prawda?




wtorek, 27 stycznia 2015

Wielki Brat patrzy

Wielki Brat ma na imię Stefan i w zasadzie aż tak duży nie jest , ale patrzy mi się gadzina prosto w drzwi tarasowe i sprawdza czy nie próżnuję.

 Posypało śniegiem wzdłuż i wszerz, przyszła zima czy tego chcesz czy nie :)

Oooooooooooooooooo trzeba 4 literki spiąć i brać się za ... wiertarkę

Ostatnio wkręcone i szukające nowego domu


 Ukręciły się tez trojaczki dla3 wspaniałych dziewczyn

niedziela, 11 stycznia 2015

Wkrętarka i młynek

Święta , święta i po świętach ..... ale dostał mi sie młynek dziewiarski ( nie będę tłumaczyć w jakich okolicznościach)
Długo nie trzeba czekać, ... w pierwszy dzień świąt zabieram się do kręcenia, a mąż dostaje świra
Cyt: Myszaaaa daj żyć, czy ty to słyszysz ?? Te coś robi "uuułłłiiiii, uuułłłiii" ( w sensie skrzypi ;) )

Na co szanowny Pan Połówka ruszył do swego przybytku zwanego poniekąd garażem i dziecię swe ukochane, strzeżone w szafce podłączonej pod prąd mi przyniósł ..... znaczy wkrętarkę przyniósł.

Pan Połówka: Mysza daj to, ja ci pokażę jak prawdziwy chłop młynkiem kręci

No i pokazał, a ja szybko telefonem uwieczniłam
Nie pozostało mi nic innego jak wyprosić u Pana Połówki ładowarkę i zapasowy akumulator, przyrzec na życie własne, że dziecię jego ukochane będzie chronione, zadbane i serwisowane odpowiednio i .... zabrać się za kręcenie młynkiem ;)
powstało kilka szyjogrzejów/zamotków/kominów ( wybrać nazwę jaką kto woli)

Pierwszy dostała kochana szwagierka


Drugi powędrował, do wspaniałej pani Ewy, pielęgniarki z naszej przychodni ( pani Ewa powinna zostać ozłocona za swe ogromne i dobre serce,.... dla niej postaram się zdobyć majątek i dokonać tego czynu)
Kolejny został przygotowany jako fant w szkolnej loterii, której dochód przeznaczony zostanie na nasze dzieciaki
Następny powędrował do mojej teściowej w dniu jej święta
Ostatni .... powędrował na moją własną, osobistą szyję :)


..... to nie koniec... ja wkrętarki jeszcze nie oddałam ;)