Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2015

Zalesianie pomiędzy kominami

Rozważna i twórcza ( zobacz tutaj ) powiedziała mi, że będę miała swój las.
Moja droga jak sama wiesz do lasu mi daleko :)  zaczynam od szkółki.
Szkółka drzewek świątecznych. Nie zrzucają igieł, nie kłują, nie brudzą, nie pachną intensywnie ( czego niektórzy nie lubią), nie trzeba też podlewać.

Wygodne prawda?
Taką szkółkę założyłam :) 
Drzewka były przerywnikiem w tworzeniu kolejnych kominów i naszyjników





czwartek, 19 listopada 2015

Skrzydła anioła i skarpetki

Pomysłów swoich nie wykorzystałam tym razem. Sięgnęłam po inspiracje z sieci. Zawieszki w kształcie skrzydeł podbiły moje serce, z kolei bałwanki wykonane ze skarpetek, zauroczyły mnie całkowicie.
Pracowałam pilnie w nocy i powstały takie stworki

Długi czas też podobały mi się świeczniki zrobione z tego co prawie każdy z nas ma w domu. Przytaszczyłam z piwnicy 3 słoiki w taki samym kształcie, ale innej wysokości, każdy z nich został "ubrany" w inną koronkę i kokardkę. Już je polubiłam.

Pokażę jednak jak wyglądał całkowity urobek nocny ( zdjęcie kiepskiej jakości)


środa, 4 listopada 2015

Na zapas

Cytując moją koleżankę Monię :" lepiej dziołcho to mieć, tak w razie "w", niż potem na szybko szaleć".

Posłuchałam Moni. Rozwinęłam sznurki, zgubiłam gdzieś po drodze kuchnię, zaadoptowałam bałagan, zrobiłam sobie w palcach dwie dziury ..... i poległam.
Rozłożyło mnie przeziębienie i jako bonus zapalenie zatok. Walczę dzielnie. Co prawda oczy mam spuchnięte niczym miś, który głowę w ul wsadził, ale coś tam widzę.

Taki bajzel jak się w domu ma , to trzeba go albo zagospodarować, albo jakoś ogarnąć. Tak więc w razie "w" gdyby moja ankieta została przyjęta ( opiszę więcej jeśli coś z tego wyjdzie) powstało kilka naszyjników. Nie dałam rady więcej, nie widzę już prawie wcale igły i nici. Do lekarza jedynie zdarzyłam dotrzeć na czas, teraz bałabym się o życie innych uczestników ruchu drogowego gdybym własne zwłoki wpakowała do samochodu w roli kierowcy.
Idę się leczyć, a wszystkim życzę miłego dnia.







czwartek, 7 maja 2015

t-shirt był...

.... ale się pociął.
Kinga przyniosła kilka swoich koszulek, zebrała je kolorystycznie w zestawy takie jakie lubi i powstało kilka naszyjników dla niej.





czwartek, 30 października 2014

Złote Gody były, a multikolor szuka domu

Tym razem karteczka robiona ekspresem dla cioci, która wybierała się na Złote Gody.

Poniżej z kolei mamy naszyjnik w tęczowych kolorach. Aktualnie szuka nowego domu :)


sobota, 16 sierpnia 2014

Ahoj cioteczki

Wpadły do mnie z odwiedziny moje kochane "cioteczki", na urodzinki ich posyłałam tylko zyczenia , wiec teraz postanowiłam ( z ogromnym opóźnieniem) podarować im recyklingowe torby na zakupy.
Dzięki uprzejmości cioć mam zdjęcia na modelach :)
Dziękuję Gosiu i Basiu :*


Teraz Basieńka - http://moja-inwencjatworcza.blogspot.com/


Gosieńka - http://gojka80.blogspot.com/

piątek, 13 czerwca 2014

Ubraniowe wymogi wakacyjne

Wakacji bez krótkich portek sobie nie wyobrażam. Ja i sukienki lub spódniczki ?? Wszyscy wiedzą, że to przelotna znajomość. Zrobiłam więc przegląd w szafie, wrzuciłam do pralki kilka sztuk odzieży i ................... bardzo nieładna niespodzianka. Moje ukochane, "najulubieńsze" porteczki, portunie moje, wyszły z pralki w takim stanie jak widać niżej na załączonym obrazku :( .


Ratunku ludzie i co teraz?? Lotem do SH, przymierzyłam 6 par spodni, zapłaciłam 5 zł za jedyne, które na tyłku idealnie siedziały, później pogrzebałam w szufladzie babuni i do domu do roboty.
Przy okazji wyciągnęłam spodnie moich córek, które na długość z nami nie współpracują od kilku lat :) .
Efekt może nie jest olśniewający, ale na tyłek jest co włożyć i nie ma efektu "wody w piwnicy".




wtorek, 1 kwietnia 2014

z inspiracji

Zawsze bardzo podobały mi się naszyjniki Nir :) jej prace mozecie zobaczyć ===> tutaj
Wczoraj zrobiłam dwie prace wzorując się jej tworami


I jeszcze jeden powstał na specjalne ( kolorystyczne) zamówienie koleżanki mojej córki


sobota, 27 lipca 2013

Smażing, plarzing

Wakacje w pełni, przede mną urlop, a ja w panikę. Stary wysłużony plecaczek nadaje się conajwyżej na wycieczki do głebokiego ciemnego lasu . Najpierw zajrzałam na portal aukcyjny. Ceny tradycyjnie mnie zaszokowały. Jeśli coś już ładnie wyglądało, to kosztowało z przesyłką ok 40 - 45 zł. Dla mnie to zdecydowanie za dużo.
Nagle olśnienie. Przecież mam ścinki materiałów, inne rzeczy do przeróbki. Zawziełam się i w przeciagu dwóch godzin uszyłam 1 torbę, umarszczoną na owalnym dnie i z podszewką na którą wykorzystałam upolowane w szmateksie prześcieradło z etaminy. Później przerwa na obiad i w ciagu godzinki powstała czerwona torba z resztki materiału ( również upolowanego w szmateksie) z Ikei .
Obie są pojemne i łatwe do czyszczenia, bo przecież wystarczy tylko wrzucic do pralki i wysuszyć.
Powinny się sprawdzić



czwartek, 19 lipca 2012