Czy ktoś jeszcze ma taką niemoc? Nie twórczą, ogólną.
Stołkoidoza mi grozi straszna. Do pracy się zmuszam od dwóch dni.
Słoneczko za oknem cudownie świeci, a ja mam się kisić przy biurku lub przy maszynie??
Bleeeeeeeeeeeee
Coś prac jednak zrobiłam. Pudełka w zeszłym tygodniu. Kartki w tym...
Na dodatek trzeba by zejść do poziomu podłogi i zająć się szyciem sukienki.
Poproszę kopa w 4 litery na opamiętanie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaproszenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaproszenia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 kwietnia 2016
wtorek, 13 stycznia 2015
Babcia Jubilatka
Piękna rocznica urodzin w tym roku na babci "liczniku" wybiła, więc postanowiła cała rodzinę do siebie zwołać. Dzieci, wnuki i prawnuki pięknym stadkiem mają zamiar stawić się na miejscu wg tego co treść poniższych zaproszeń im mówi :) .
czwartek, 17 lipca 2014
Dla Madzi mej
Zaległości tez pokazać trzeba, choć zdjęcia jakościowo kiepskie.
Dla mojej kochanej Madzi , znajdziecie ją ===> tutaj, zrobiłam dwie karteczki, które już dawno temu były podarowane.
W tym ostatnim wypadku nawet klej jeszcze nie wysechł, ale czasu nie było na późniejsze zdjęcia :) bo aparat wyjeżdżał na wycieczkę klasową
Dla mojej kochanej Madzi , znajdziecie ją ===> tutaj, zrobiłam dwie karteczki, które już dawno temu były podarowane.
W tym ostatnim wypadku nawet klej jeszcze nie wysechł, ale czasu nie było na późniejsze zdjęcia :) bo aparat wyjeżdżał na wycieczkę klasową
piątek, 24 lutego 2012
Komunia Św
oj biegają ludzie z zaproszeniami :), ja już też dostałam zaproszenie od mojego chrześniaka ( matko jedyna kiedy ten facet wyrósł) no co oczywista: ciociu nie trudź się wymyślaniem prezentu, ja ci zaraz powiem co chcę dostać :D :D :D
Nie ma to tak wiedzieć, czego się w życiu chce :D, o niego się nie muszę martwić, facet da sobie w zyciu radę ;)
Nawiązując jednak do komunii..... to kilka zaproszeń, dla koleżanki na święto jej syna
Nie ma to tak wiedzieć, czego się w życiu chce :D, o niego się nie muszę martwić, facet da sobie w zyciu radę ;)
Nawiązując jednak do komunii..... to kilka zaproszeń, dla koleżanki na święto jej syna
środa, 11 stycznia 2012
drugie podejście
Ano własnie drugie podejście do zaproszeń było po roku znowu :)
wiem wiem mam refleks szachisty ;) no cóż tak bywa
Punktem zaczepienia były dwa śluby, jeden mojej przyjaciółki mieszkającej na codzien w Norwegii, a drugi szkolnej koleżanki
te zielone zaproszenia były dla Beaty:). Taki ładny papier znalazła ona sama jeszcze w Norwegii, razem ustaliłyśmy jak maja te zaproszenia wyglądać i staneło na topieniu laku i odciskaniu pieczęci.
Największy ubaw podobny był gdy osoby obdarowywane tymi zaproszeniami, chciały dostać się do środka tak aby nie naruszyć tych pieczęci ;) ( chyba za bardzo się podobały)
drugie zaproszeni były dla Anity. Chciała jak najbardziej proste i wybrała właśnie takie
później jeszcze były zaproszenia dla Szymka z okazji jego pierwszej Komunii Św.
i jeszcze kilka wzorów wg wskazówek pt "jak najtaniej" ;)
Chyba spełniły te kryterium bo kilka zostało wybranych ;)
wiem wiem mam refleks szachisty ;) no cóż tak bywa
Punktem zaczepienia były dwa śluby, jeden mojej przyjaciółki mieszkającej na codzien w Norwegii, a drugi szkolnej koleżanki
te zielone zaproszenia były dla Beaty:). Taki ładny papier znalazła ona sama jeszcze w Norwegii, razem ustaliłyśmy jak maja te zaproszenia wyglądać i staneło na topieniu laku i odciskaniu pieczęci.
Największy ubaw podobny był gdy osoby obdarowywane tymi zaproszeniami, chciały dostać się do środka tak aby nie naruszyć tych pieczęci ;) ( chyba za bardzo się podobały)
drugie zaproszeni były dla Anity. Chciała jak najbardziej proste i wybrała właśnie takie
później jeszcze były zaproszenia dla Szymka z okazji jego pierwszej Komunii Św.
i jeszcze kilka wzorów wg wskazówek pt "jak najtaniej" ;)
Chyba spełniły te kryterium bo kilka zostało wybranych ;)
poniedziałek, 9 stycznia 2012
zaproszenia
Ja ze swojej strony zrobiłam dla niej zaproszenia, było to moje pierwsze tego typu spotkanie z papierem.
Początki są trudne dla każdego ;) dla kogoś takiego jak ja - kto od podstawówki był plastycznie zdolny inaczej i wszelkie obrazki musiał podpisywać, aby było wiadomo co za stwora jest na obrazku - nie był to łatwy start. Nie jest łatwo do dziś, ale próbuję.
a więc to są moje początki ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



