piątek, 26 października 2012

Super babka

Miała być kartka na 30te urodziny szwagierki z obrazkiem wybranym juz jakiś czas temu.
Miała być, a nie jest :(. Tusz kolorowy do drukarki, który do mnie dotarł to jakaś tragedia, obrazki wydrukowane są w żółto-czerwone paski.
Tusz oczywiście reklamowałam, ale urodziny jutro, a ja byłam w czarnej dziurze. Pomysł mi podsuneła w końcu jedna z koleżanek podsyłając mi kolorowankę muffina.
Podprowadziłam moim córkom kilka kredek i 4 mazaki i wyszło mi coś takiego.
Tragedii chyba nie ma .
Drugi raz odważyłam się użyć listeczków magnolii jakie dostałam od Pagaty :). Są śliczne, a mnie z wielkim bólem serca przychodzi ich używanie :P 


czwartek, 25 października 2012

zaległości, różne różności

Ano własnie zaległości.
I karteczki urodzinowe, i ślubne, i z okazji dnia nauczyciela :)
Pierwszy raz w swojej scrapowej nauce użyłam też stempelka :) wygranego stempelka w Scrapcafe :)



Czy ktoś jeszcze zauważył, że odbiło mi na punkcie zielonych mega kwiatuszków ?? :P

rocznicowe dla Kasi i Romka

rzeczone ślubne
 z okazji dnia nauczyciela
jubileuszowe




Różowa eksplozja

Pink, pink, pink ..............
Jak dla dziewczynki to dlaczego nie ;) . Różowe paseczki, różowy wózeczek, różowe motylki.
Cukierkowo chociaż z życzeniami na chrzest.





poniedziałek, 15 października 2012

Candy u Evy

I znowu coś cudownego do rozdania :)
Uwielbiam jej prace i niezmiennie się nimi zachwycam
polecam gorąco każdemu jej bloga ---> Eva

środa, 5 września 2012

Witaj szkoło :)

Po raz drugi przeżywałam tak duże emocje :)
Żeby mieć już tak "stare" dziecko..... kiedy to się stało??

Chyba coś przespałam. Rok szkolny rozpoczęty z uśmiechem na twarzy i mamy nadzieję, że tak już zostanie :)














sobota, 25 sierpnia 2012

hot-dogi i różyczki :)

Wszystko jadalne :)
Dziewczynki z tatusiem na czele uprosiły dziś na kolację "hot-dogi" zwane w sieci pod nazwą zawijaski w cieście drożdżowym.
Dzieci sobie nazwę wymyśliły odpowiednią do wyglądu. Na porcję ciacha zazwyczaj schodzi nam kilogram parówek, a ciasta jeszcze zostaje. Dziś tak pięknie nam wyrosło, że trzeba było uruchomić wyobraźnię. Znalazłam w lodówce szyneczkę, pokroiłam plasterki na pół i utworzyłam rózyczki, a że ciacha nadal zostało a szkoda było wyrzucić to jeszcze rózyczki serowe zrobiliśmy.
Do tego wszystkiego nasz tatuś wykonał swój popisowy sosik czosnkowy i nic innego nam nie trzeba było na kolację. Tak szybko znikało z talerzy, że nikt nie pomyślał np o czymś takim jak sałatka.



wtorek, 21 sierpnia 2012

Ślubnie z dużym poślizgiem

Młoda Para już pewnie zapomniała, że ponad tydzień temu składała przysięgę, a ja dopiero dziś wysłałam kartkę. Wstyd i hańba :(
Pozostaje mi liczyć na to, że choć trochę mi wybaczą.